Pierwszy raz na Teneryfie i błędy w podróży

2 lata – to czas na zrobienie magistra.

2 lata – to dla niektórych czas na wychowanie dziecka.

2 lata – to może być czas utracony w pracy, której nienawidzimy.

2 lata – to dla nas czas wspólnych podróży i zmian. Czas uczenia się na błędach, pokochania prostego życia. 

Wszystko powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze.

Pierwszy raz na Teneryfie

PIERWSZY RAZ NA TENERYFIE

2 lata temu zarezerwowaliśmy pierwszą wspólną wycieczkę na Teneryfę przez … telefon. I do teraz pamiętam to zdenerwowanie, gdy dzień przed odlotem na adres e-mail nie przyszły bilety samolotowe i potrzebne dokumenty. Okazało się, że człowiek z biura źle spisał nasz adres e-mail.

Ale udało się, polecieliśmy z lotniska Gatwick w Londynie, gdzie dotarliśmy na… zły terminal. No, ale wylądowaliśmy na Teneryfie, gdzie przez 4 dni i 3 noce eksplorowaliśmy wyspę wynajętym samochodem. Z hiszpańska muzyką w tle i w doskonałych nastrojach. Oglądaliśmy nasze pierwsze piękne, egzotyczne miejsca. Korzystaliśmy z każdej minuty tam spędzonej i odkryliśmy, że oboje działamy na baterie słoneczne.

Pierwszy raz na Teneryfie

Pierwszy raz na Teneryfie

Pierwszy raz na Teneryfie – zadarty silnik i brak paliwa

Oczywiście nie odbyło się bez przygód, czyli przegrzanego silnika podczas wjeżdżania na wulkan el Teide. Te kręte uliczki i mega wznosy takim malutkim samochodzikiem. Zapomnieliśmy nawet zatankować do pełna bak i w połowie drogi wracaliśmy na stację benzynową.

Nie pominę także faktu, że na wysokość 3718 m n.p.m wybraliśmy się w takim oto ubiorze.

Pierwszy raz na Teneryfie

Pierwszy raz na Teneryfie

Nigdy nie wybierajcie się na wysokość 3718 m n.p.m w takim ubiorze. 

DRUGI RAZ NA TENERYFIE

I te wszystkie wpadki, głupoty i złe decyzje wpłynęły na to, że na Teneryfę wróciliśmy 1,5 roku później. Już pod namiot, na 2 tygodnie, jeżdżąc na stopa i poznając nowych ludzi.

I ostatniej nocy, gdy rozkładaliśmy namiot na plaży w El Medano w ala jaskini. I przesuwając kamień znaleźliśmy pod nim zakopane … 2 obrączki. I były to obrączki, które na nas pasują z wygrawerowanymi hiszpańskimi imionami z napisem Te quiero, czyli kocham Cię. 

Pierwszy raz na Teneryfie

Pierwszy raz na Teneryfie

W takim miejscu, taka akcja. Romantico?

Już za tydzień wyruszamy w kolejną podróż. I pewnie znowu popełnimy jakieś błędy. Ale te błędy uczą nas. Uczą nas wracać na nowo w te same miejsca, już z inną głową. Zauważymy i odkryjemy szczegóły na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi. Szczegóły z których składa się całe nasze życie, dzięki którym cierpimy lub wykorzystujemy je w budowaniu własnego szczęścia.

Pierwszy raz na Teneryfie

Pierwszy raz na Teneryfie

Pierwszy raz na Teneryfie