LAOS

O KRAJU

Laos to kraj o którym nie znajdziecie zbyt wielu informacji w Internecie. Dzika przyroda, malownicze widoki, malutkie wioski, rzeka Mekong, liczne wodospady – głównie to przyciąga co roku około 5 milionów turystów. Z drugiej strony nie sposób nie zauważyć tutaj biedy, brudu, a także nie zawsze przyjaźnie nastawionych mieszkańców.
Laos jest pełen narkotyków, ludzi niewykształconych, a na stan dróg w Polsce nie będziemy narzekać już nigdy. Kraj posiada swoje dwa oblicza, a my postaramy się abyś zrozumiał przede wszystkim tą ciemną stronę kraju.

Budda Park w Vientiane

Budda Park w Vientiane

WIZA DO LAOSU

Wiza do Laosu na 30 dni kosztuje 30 $ dla Polaków. Kuba, Słowak zapłacił 35 $, a nasza znajoma Kanadyjka zapłaciła aż 42$. Wiza obowiązuje przez 30 dni i dostaniecie ją na przejściu granicznym lądowym oraz na lotnisku.
Wnioski wizowe otrzymujecie na granicy, należy je starannie wypełnić podając swoje dane osobiste, takie jak imię, nazwisko, nr paszportu, cel wizyty, adres hotelu w Laosie i nr tel. Po ich wypełnieniu dołączacie jedną fotografię paszportową i opłatę wizową. Podchodzicie do okienka, czekacie kilka minut i po chwili w Waszym paszporcie znajduje się wiza. Nikt nie zadawał Nam dziwnych pytań, nikt nie przeszukiwał toreb. Wszystko przebiegło sprawnie i szybko.

Zachód słońca nad Mekongiem

Zachód słońca nad Mekongiem

TRANSPORT

O transporcie w Laosie chyba nie można napisać niczego dobrego. Laotańczycy nie podróżują zbyt wiele, dlatego transport miejski jest taki, a nie inny.
Po pierwsze przystanki autobusowe rozdzielone są w miastach w zależności od kierunku do którego zmierzamy. Jeśli wybieramy się na północ kraju, odpowiedniego przystanku szukajcie na północy miasta. Jeśli na południe, to na południu. Dworce oddalone są od miasta tak, abyś zabrał taxi, by tam dojechać.

Jeśli znajdziecie na przystanku rozkład jazdy, wcale to nie oznacza, że autobusy będą jechały zgodnie z rozkładem jazdy.
Pisząc ten tekst, siedzimy na przystanku w Luang Prabang. Autobus planowo jechać miał o godzinie 11. Okazało się, że jedzie dopiero o godzinie 14.

Decydując się na podróżowanie po Laosie bądźcie świadomi ile kilometrów pokonacie w danym czasie. My przebyliśmy zaledwie 350 km (Luang Prabang do Vientiane) w 12 godzin! Stan dróg jest tragiczny, autobus jedzie z prędkością 30-40 km na godzinę, a część osób w autobusie wymiotuje. Przez całą trasę czujesz się jak w rollercoasterze.
Pociągi w Laosie nie funkcjonują. Istnieje tylko jeden mały odcinek łączący Vientiane z granicą w Tajlandii.
Życie toczy się tutaj głównie przy rzece Mekong, dlatego czasami łatwiej jest dostać się w jakieś miejsce łódką. My właśnie tak podróżowaliśmy z Tajlandii do Luang Prabang, spędzając 2 dni na slow boat. Więcej o tej ekstremalnej wyprawie przeczytacie tutaj:

Jak Przeżyć Na Slow Boat z Tajlandii Do Laosu?

 

Slow Boat in Laos

Slow Boat in Laos

Transport w Laosie

PIENIĄDZE

W Laosie obowiązują laotańskie kipy. Jakieś 8 000 tys. kipów to około 1 dolara (w zależności od aktualnego kursu). W Laosie szybko możesz stać się milionerem.

TANIE NOCLEGI W LAOSIE

W Pak Beng z łatwością znajdziecie pokój prywatny od 5 $.

Standardowo ceny hosteli w Luang Prabang zaczynają się od jakiś 60 000 tys kipiów. Ciężko znaleźć coś w niższej cenie, a i ta cena którą podałam nie jest często spotykana.

W Vientiane ceny są jeszcze wyższe, dlatego za najtańszy pokój prywatny zapłacisz jakieś 10$.

My korzystaliśmy z serwisu Airbnb. Kliknijcie, tutaj aby otrzymać zniżkę.

laos tanie noclegi

Tanie Noclegi – Laos, Vientiane

JEDZENIE W LAOSIE

Niestety street food’u jest tutaj znacznie mniej już w Tajlandii, ale wciąż jest obecny. Laotańczycy najchętniej zajadają się zupkami z ryżowym makaronem i mięsem. Oprócz tego najczęściej spotykane jest bardzo tłuste mięso, widzieliśmy nawet grillowane nosy świnek. Tłusto, ciężko i dla osób o mocnych nerwach.
Większość potraw i zup, które zamawialiśmy miały jednak zadziwiająco dobry smak. Zadziwiająco, gdyż warunki w jakich przygotowywane są dania totalnie odbiegają od norm sanepidu. Pisząc wprost, jedzenie przygotowywane jest w brudnej kuchni.

W Laosie pierwszy raz mieliśmy okazję wypić świeżo wyciskany sok z trzciny cukrowej. Smak boski i bardzo słodki, dlatego polecamy dodać do niego soku z limonki.

Laos to także była kolonia francuska, dlatego czasami dostrzec można elementy kultury francuskiej. Jednym z tych elementów to bagietki, którymi turyści chętnie się zajadają. Po pobycie w Azji i codziennym jedzeniu ryżu i makaronu, bagiety to taka miła odskocznia.

Słynna jest także laotańska kawa, której plantacje znajdują się w kraju.

Nocny market z jedzeniem, Laos, Luang Prabang

Nocny market z jedzeniem, Laos, Luang Prabang

LAOTANIE

Główny powód dlaczego ludzie kochają dany kraj to jego mieszkańcy. Sami pokochaliśmy m.in. Gruzję i Hiszpanie ze względu na wspaniałych mieszkańców. Tutaj na palcach jednej ręki policzyć możemy ile osób się do nas uśmiechnęło, ilu pomogło lub chciało pomóc, gdy tego potrzebowaliśmy. Często spotykamy się z ignorancją i z brakiem szacunku wobec drugiej osoby. W restauracjach dostajemy mniej jedzenia niż inni, a pytając się o coś ludzi, często zostajemy wyśmiani.

slow boat in laos

CZY W LAOSIE JEST TANIO?

Niestety w Laosie jest drożej niż w Tajlandii. Prawdopodobnie główną przyczyną jest, że do kraju sprowadzanych jest większość towarów. Będąc pół roku w Azji, podróżując na budżecie i mając swoje zasady dość ciężko jest w Laosie pogodzić to wszystko. Standardy są niższe, mimo iż płacisz więcej niż np. w Tajlandii. Do wyboru masz mniej rodzajów potraw, a ceny są wyższe. Transport do najtańszych nie należy, a stan dróg jest OPŁAKANY!!

Droga w stolicy, Vientiane

Droga w stolicy, Vientiane

CENY W LAOSIE

Standardowy obiad: 15 000 tys kipów
Piwo BeerLao : 10 000 kipów
Woda: 5 000 tys kipiów
Banany: 5 000 tys kipiów
Jeden z tańszych hosteli: 60 000 kipiów
1 kg prania : 10 000 kipiów
Wypożyczenie skutera na dzień: 100 000 – 200 000 tys kipiów
Slow Boat z Tajlandii do Luang Prabang: 210 000 tys kipiów

Sok z trzciny cukrowej za 5 000 tys kipiów

Sok z trzciny cukrowej za 5 000 tys kipiów

NARKOTYKI

Ciemna strona Laosu. Już w pierwszy dzień Laos wprowadził Nas w totalne osłupienie. Podczas pierwszego przystanku w Pak Beng totalnie się przeraziliśmy.
Dzieciaki około lat 12, a także starsi ludzie naćpani usiłowali sprzedać nam opium lub ganję. Niektórzy nawet proponowali pomoc, w zamian za kupno od nich kilka gram.

Mimo iż wielu turystów cieszy się na bardzo łatwy dostęp do używek, a my także podróżowaliśmy po takich miastach, jak np. Amsterdam, czy Praga, tak Laos na pewno nie jest miejscem do próbowania pewnych używek.

Laos

EDUKACJA

Życie Laotanów nie należy do najłatwiejszych. Edukują się tutaj tylko te dzieci, których rodziców stać na naukę. Szkoły są płatne.
Jak się dowiedzieliśmy niektórzy radzą sobie tutaj inaczej, dlatego chłopcy z biednych rodzin wybierają życie mnicha.
Dlaczego chłopcy w młodym wieku decydują się na bycie mnichem?
Po pierwsze mnisi mogą chodzić do szkoły i kontynuować naukę, aż do szkoły wysokiej. To świetna okazja, dla chłopców którzy chcą się uczyć, a niestety ich rodziców nie stać na szkołę. Chłopcy mają także zapewniony akademik, a także wyżywienie.

Rozmawiając z pewnym młodym mnichem dowiedzieliśmy się, że chłopak bardzo chce się uczyć. Tak bardzo, że każdego dnia przychodzi nad Mekong i zagaduje turystów, aby szkolić swój angielski. Niestety laotanom angielski sprawia problem, jednak chłopakowi szło całkiem nieźle, a my podziwialiśmy go za jego determinację. Gdy u Nas w krajach dzieci uciekają ze szkoły, marudzą że muszą do niej chodzić, tak gdzieś na świecie młodzi mężczyźni poświęcają swoją młodość, aby móc się uczyć.

Mnich