Maroka

Maroko to takie miejsce do którego chce się wracać. I wiem, że my wrócimy, być może już w poszukiwania jakiegoś miejsca w którym moglibyśmy zamieszkać, aby jeszcze lepiej poznać ten intrygujący kraj?

Niestety 2, 3 tygodnie w Maroko to wciąż mało, aby odkryć każdy zakamarek. Aczkolwiek, jeśli tylko masz taką okazję wyrusz w ten cudowny kraj, najlepiej na własną rękę. A my doradzimy Ci jak to zrobić najlepiej.

Jak dostać się do Maroka?

Najwygodniej i najszybciej oczywiście samolotem. Jedne z najtańszych połączeń są z Hiszpanii i Anglii. My lecieliśmy prosto z Sewilli do Fezu za jedyne 16 euro linią Ryan Air. Powrót mieliśmy do Brukseli. Warto śledzić na bieżąco strony takie jak: wakacyjnipiraci, czy fly4free. Znajdziecie tam informacje o najtańszych połączeniach.

Druga opcją jest pokonanie trasy do Maroka samochodem. I spotkaliśmy wiele osób, które to zrobiło. Opłatę za prom umieszcza się na miejscu, gdyż jest taniej niż przez Internet. Warto także utargować niższa cenę na miejscu, ponieważ są duże rozbieżności w cenach. Najtańszą przeprawa o jakieś słyszeliśmy to 150 euro z samochodem i 3 osobami. Najdroższa to 500 euro. A samochody wcale się dużo wielkością nie różniły, więc jak widać warto dobić targu.

maroko

Noclegi w Maroku

Dość łatwo szuka się noclegów na miejscu, więc jeśli nie chcesz rezerwować wcześniej przez Internet, śmiało możesz odpuścić. W tym celu udaj się do mediny, czyli do starej, arabskiej dzielnicy, gdzie toczy się życie mieszkańców. Tam na pewno znajdziesz coś dla siebie. Ceny za pokój dwuosobowy zaczynają się od jakiś 10 euro.

Bardzo popularne są także noclegi na tarasach, jednak my z tego zrezygnowaliśmy, gdyż w nocy było bardzo zimno. W lato to świetna opcja, zwłaszcza, że wiele tarasów są wyposażone w ciepłe koce. Cena od 3 euro za noc.

Przez Internet polecamy korzystanie z Airbnb, gdzie za świetne ceny możemy wybierać w bardzo stylowych wnętrzach. Precz z hotelową nudą!

Link do zniżki:

www.airbnb.pl/c/justynas935

gdy pierwszy raz odwiedzasz maroko

 

W jakim języku dogadasz się w Maroku?

Językami urzędowymi są arabski i francuski. W niektórych miejscach, takich jak Fez, czy Marrakesz dogadasz się też po angielsku, czy hiszpańsku. Warto jednak nauczyć się kilku podstawowych słów po arabsku. Sprawdź sobie w Internecie podstawowe słowa, takie jak: Dzień dobry [Salam alejkum], Dziękuję [Shokram], czy Przepraszam [Smahli].

autostop w maroku

Jacy są mieszkańcy Maroka?

Przed wyjazdem do tego kraju słyszeliśmy wiele negatywnych, jak i pozytywnych opinii podróżników. Po jakiś 3 tygodniach spędzonych tam, wiedzieliśmy mniej więcej o co kaman.

Poza miastami turystycznymi, ale też i w tych miejscach czasami spotkasz ludzi, którzy oddali by Tobie ostatni kawałek chleba. Nie pozwolą Ci odejść bez zjedzonego śniadania, czy wypitej herbaty. A na noc przygarną do siebie do domu, czy podarują ciepły koc. Poznaliśmy tu wspaniałych ludzi, których będziemy pamiętać do końca życia.

Oczywiście, że w takich medinach w znanych miejscach, może być gorzej, poprzez nagabywanie ludzi, ale z drugiej strony, czy to samo nie dzieje się i u nas? Świadomość tego w jakim miejscu się znajdujesz na pewno w jakimś stopniu pozwoli zrozumieć ludzi.

Ludzie jakich poznaliśmy my byli bardzo gościnni, serdeczni, kulturalni i zawsze uśmiechnięci.

CO MYŚLISZ O MUZUŁMANACH Z MAROKA?

 

Maroko i autostop

Każdy wielbiciel autostopu ucieszy się na wiadomość, że ta forma poruszania się po kraju jest bardzo popularna. Mieszkańcy sami korzystają ze stopa, aby dostać się np. do pracy.

Podczas całej naszej podróży przejechaliśmy autostopem ponad 2 tysiące kilometrów, prowadziliśmy nawet czyjeś auto! Było bardzo wesoło, a autostop łapał się praktycznie sam.

Na temat naszej podróży autostopem przez Maroko poświęciliśmy osobny artykuł, który znajdziecie pod tym linkiem:

Jak działa autostop w Maroku ? Zobacz nasz 3 tygodniowy trip!

Marokańska kuchnia

Dlaczego warto podróżować? Dla jedzenia, of course!! W marokańskiej kuchni ciężko się nie zakochać!

A czego warto spróbować?

Bisara – czyli zupa z bobu, z dodatkiem oliwy z oliwek i przypraw.

Harira – czyli marokańska zupa narodowa, w smaku bardzo podobna do pomidorowej. Gotuje się ją ze strączkami, makaronem, przyprawami … je się z limonka, lub że słodkimi daktylami. Za każdym razem może smakować inaczej, a w dodatku zjesz na ulicznych straganach, czy to w restauracji!

Tadżin – to nie tylko gliniane naczynie, które możemy przywieźć z podróży do Maroka.

Kuskus – za każdym razem przygotowywany na inny sposób. A marokański kuskus to przepis na szczęście.

Berber whiskey, lub Berber beer – tak zabawnie nazywana jest miętowa herbata, którą pije się zawsze i wszędzie. Wypiliśmy jej hektolitry i żadne przeziębienie nie było nam straszne! Warto podpatrzeć też sposób w jaki nalewa się taką herbatę, aby utworzyła się pianka.

Praktycznie do każdego dania dostaniesz pajdę chleba wypiekanego w tradycyjnym piecu. Czy do zupy, czy do dania głównego. Chleb to taki symbol Maroka. Bardzo często na śniadanie jada się właśnie taki chleb z surową oliwą z oliwek i z miodem! Proste, a jakie pyszne!

15 rzeczy za które pokochasz Maroko

Marokańskie zwyczaje o których musisz wiedzieć

Jedz i witaj się tylko prawą ręką

Na początku naszych dni poznaliśmy pewną Niemkę, która spędziła z nami kilka dni. Razem z nią zostaliśmy zaproszeni na obiad do marokańskiej rodziny. Dziewczyna ta zaczęła jeść lewą ręką. Matka naszej przyjaciółki dość mocno się uraziła, ale reszta wytłumaczyła jej, że należy jeść prawą ręką. Ok, dziewczyna miała prawo nie wiedzieć. Jednak sytuacja wciąż się powtarzała i najwidoczniej miała to wszystko wsadzone gdzieś głęboko. A szkoda, bo przybywamy do czyjegoś kraju, ktoś gości nas w domu, a my ludzie czasami nie potrafimy uszanować czyjejś kultury.

15 rzeczy za które pokochasz Maroko

Bezpieczeństwo i na co uważać w Maroku?

Jak już wiecie, jesteśmy zdania, że w dużej mierze sami jesteśmy odpowiedzialni ma swoje bezpieczeństwo. Oczywiście, że są kraje w których należy zachować większą ostrożność, jednak Maroko do tych krajów nie należy. Czuliśmy się turaj bardzo bezpiecznie, a ludzie często sami dbali o nasze poczucie bezpieczeństwa.

Zaciekawieni pytaliśmy ludzi na co warto uważać. No i wielu ostrzegało nas przed:

  •  Casablanką i Marrakeszem – o tych miastach nigdy nie usłyszeliśmy od lokalnych nic dobrego, dlatego też zdecydowaliśmy się ominąć te miasta.  Co więcej jeden z podróżnych pokazał nam zdjęcia ostatnio zamordowanych turystów w Marakeszu.
  • Wężami – Zwłaszcza w lato i w dzikich terenach. No niestety podobno na terenie Maroka żyje sporo tych stworzeń.
  • Oszustami ulicznymi  – Jeśli chcesz kupić takie wdzianko na pamiątkę pamiętaj , aby wcześniej sprawdzić jakość. Jak sprawdzić jakość marokańskiego wdzianka? Ponieważ oryginalny materiał jest nieprzemakalny, to zobacz czy wychodzą z niego takie małe niteczki. Jeśli tak to taki kup. Zwróć uwagę na włókna, czy są odpowiednio mocne. I zobacz też czy ma dobre wykończenie i odpowiednio ciężką wagę. Wielu sprzedawców oszukuje na jakości użytego materiału. Cena zaczyna się od jakiś 200 dirhamów.

Sprawdź też tekst o pierwszym razie w Maroku!

Gdy pierwszy raz odwiedzasz Maroko …