Jachtostop w Ameryce Środkowej – Gwatemala – Nikagarua, czyli skok na głęboką wodę

Jak to możliwe, że udało się nam jednego dnia spełnić marzenie? Jak to możliwe, że udało się bez żadnego doświadczenia? I jak to wszystko przeżyliśmy?

Jak złapać jachtostop w Ameryce Środkowej

O jachtostopie w samej Ameryce nie wiemy zbyt wiele. Dowiedzieliśmy się tylko, że bardzo łatwo można złapać łódź na wyspach karaibskich.

Sęk w tym, że raczej trzeba mieć szczęście. Na samych marinach raczej niewiele jest jachtów typowo żeglarskich. Większość to łodzie typowo rybackie.

My mieliśmy to szczęście, gdyż na Lago Atitlan w Gwatemali o którym pisaliśmy w tym poście poznaliśmy parę żeglarzy z Kanady i Anglii. I to w samą wigilię. Gdy dowiedzieli się, że też na dniach wybieramy się do Nicaragua zaproponowali, abyśmy wybrali się z nimi na swoim jachcie. Był to dla nas najlepszy prezent świąteczni jaki tylko mogliśmy sobie wymarzyć.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Niespełnione marzenie, w końcu się spełniło

Początkowo naszym planem było dostanie się do Ameryki łodzią z wysp Kanaryjskich. Kupiliśmy już nawet bilety lotnicze na Gran Canarię. Zrezygnowaliśmy jednak z początkowego planu i kupiliśmy bilety lotnicze do Meksyku. Oczywiście, że cieszyliśmy się, bo zobaczyliśmy nie tylko Gran Canarię, ale zahaczyliśmy też o Maroko i zaliczyliśmy przesiadkę na Kubie. Jednak w sobie wciąż czuliśmy, że chcemy spróbować tego stylu podróżowania.

Los chciał, abyśmy poznali Brada i Sarę na swojej drodze. To oni zaproponowali wspólną przygodę i zaprosili na pokład jak do swojego domu.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Jak poradzić sobie z chorobą morską?

Zanim wypłynęliśmy spędziliśmy dwa dni i jedną noc w marinie, więc nieco oswoiliśmy się z nowym uczuciem lekkiego bujania. Prognoza pogody zapowiadała słoneczne dni z lekkim wiaterkiem, zachmurzenia brak.

Gdy wypłynęliśmy na Ocean Spokojny po jakiejś godzinie bujania zaczęło się nam robić niedobrze.

Byliśmy jednak zabezpieczeni: Brad i Sara mieli ze sobą specjalne tabletki na chorobę morską i akupunkturowe bandaże uciskające.

Podczas rejsu należy być cały czas nawodnionym. Należy też jeść lekkostrawne posiłki takie jak koktajle owocowe, orzechy, ryż z rybą i warzywami. Mimo iż czuje się, że jedzenie nie sprzyja twojemu samopoczuciu, lepiej jest zjeść nawet małą porcję niż nic.

Dla mnie najlepszym sposobem okazało się leżenie, spanie, bycie nawodnionym i jedzenie niewielkich porcji świeżego jedzenia. Aby się dodatkowo zabezpieczyć zabrałam też tabletkę na chorobę morską.

Spoglądaj też często na horyzont, żuj imbir, który jest świetny na wymioty.

Dobrze też jest spędzać czas na powietrzu, gdyż spędzenie dłuższego czasu w kabinie może przyprawić o wymioty. Niestety oczu nie da się oszukać i gdy w kuchni wszystko się porusza, masz ochotę wymiotować. I ta zasada nie dotyczy tylko nowicjuszy, ale też doświadczonych żeglarzy.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Kim jest Brad i Sara?

Brad i Sara spełniają właśnie swoje marzenie i odbywają rejs prosto z Kanady, wzdłuż Ameryki Centralnej, przez kanał panamski. Potem znów wracają do Kanady, tylko przez morze Karaibskie. Brzmi fantastycznie jak na emerytów, prawda?

Tak się składało, że pomimo różnicy wieku bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Rozumieliśmy się lepiej niż z rodziną i mieliśmy wspólny cel.

Oprócz wspólnych posiłków nasze rozmowy na nowo nadawały sens naszemu istnieniu. To jak odnaleźć swoje bratnie dusze.

Sara opowiadała o jej pracy w krajach trzeciego świata pochłoniętych konfliktami i klęskami żywiołowymi. A Brad opowiadał jak nieszczęśliwe wypadki życiowe odmieniły jego życie na lepsze. To niemożliwe jak jego starcza buzia wyglądała młodziej niż niejednego nastolatka. W ich oczach tliło się szczęście i życie. Tak po prostu. I także spełniali oni swoje marzenie uczestniczenia w tym rejsie. Brad pracował na nie aż 50 lat.

Razem jako para samodzielnie kreują swoje życie i organizują sobie takie zabawy jak np. ślub na Stonehange!! Brzmi nieprawdopodobnie, lecz właśnie tacy są. A listę marzeń do spełnienia mają jeszcze długą.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Co zabrać ze sobą na rejs?

Jedzenie – bardzo dużo suchego prowiantu, takiego jak ryż, fasolę, soczewicę, płatki owsiane, orzechy itp. My nie kupowaliśmy nic z tych rzeczy, bo zapasy naszej załogi były uzupełnione na kilka miesięcy.

Zgodnie z ideologią postanowiliśmy też nie kupować żadnego mięsa. Postawiliśmy na łowienie ryb.

Za to kupiliśmy bardzo dużo świeżych owoców i warzyw. Z owoców robiliśmy koktajle, a warzywa były idealne do obiadów i sałatek.

Z wodą także nie mieliśmy problemów, bo jacht wyposażony był w specjalną maszynę, która konwertowała wodę słoną w słodką. Pozostało więc robić lemoniady, która świetnie gasiła pragnienie i super nawadniała organizm.

Dowiedz się też czy na pokładzie znajdują się specjalne plastry oraz tabletki na chorobę morską. Warto mieć też imbir, który jest świetny na problemy z uczuciem wymiotnym.

Dobrze jest też mieć aparat fotograficzny, laptop, czy książkę. Akurat nasza łódź była jedną wielką pływającą biblioteką.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Kuba gotuje coś smacznego hmm…

Czego nie zabierać ze sobą na jacht?

Narkotyków – być może wielu nie zdaje sobie sprawy z faktu, że łodzie często sprawdzane są kilkakrotnie przez psy przed odpłynięciem. A za wszystko odpowiedzialny jest kapitan, dlatego też nie ryzykuj w tak głupi sposób.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Jachtostop w Ameryce Środkowej

El Salvador i delfiny

Oprócz ciągłego leniuchowania na pokładzie było raczej niewiele do robienia.

Przygotowywanie posiłków i sprzątanie. Poza tym czytanie książek, długie rozmowy i cieszenie się chwilą.

Oglądaliśmy też delfiny i podziwialiśmy wulkaniczny krajobraz Salvadoru z pokładu. W godzinach zachodu słońca Salvador jest niesamowity.

Raz też udało się nam schwytać jakąś dużą rybę, niestety urwała się nam linka już na samym końcu.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Jachtostop w Ameryce Środkowej

El Salvador

Informacje praktyczne

Formalności – niestety opuszczenie kraju drogą morską wiąże się z o wiele większymi kosztami niż drogą lądową. Opuszczenie Gwatemali drogą lądową oficjalnie nic nie kosztuje. Drogą morską należy zapłacić $15 USD od osoby.

Dodatkowo, jeśli dopisujesz się do listy załogi musisz zapłacić $20 USD za zapisanie.

Niestety wszystkie formalności musi załatwić za nas agent, którego kapitan statku na pewnie ogarniętego. Nie możemy zdziałać nic samodzielnie. Dlatego podane kwoty są pewnie takie, a nie inne.

Wiąże się to także z faktem, że agent zabiera nasze paszporty do punktu emigracyjnego, gdzie wbijane są pieczątki potwierdzające opuszczenie kraju. Musimy więc zaufać agentowi, że nasze paszporty wrócą w nasze ręce.

Raczej nie będę się rozpisywała o dalszych kosztach, jakie ponosi kapitan. Ale kwoty są ogromne, za to że wkraczasz do kraju jachtem, a także jeśli ten kraj opuszczasz drogą morską.

Wszystkiego należy jednak dopilnować i postępować zgodnie z zasadami. W innym przypadku nasz kapitan może stracić swój jacht za niedopilnowanie niezbędnych formalności.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Nicaragua

Szczęśliwie dopłynęliśmy do Nicaragua po 2 dniach i 2 nocach żeglowania. Kapitan korzystał głównie z silnika i tylko 2 razy mieliśmy okazję prawdziwie pożeglować ze względu na słaby wiatr.

Przystanęliśmy w Puerto Del Sol, gdzie zostaliśmy jeszcze na jedną noc. Trzeba liczyć się z faktem, gdy dopłyniesz, że nie możesz opuścić załogi od tak. Poczekaliśmy do rana, aż pojawią się odpowiedni ludzie w biurze i wspólnie dopełniliśmy wszystkich formalności, aby legalnie wkroczyć do kraju, a także opuścić naszą załogę.

Dostanie się do Nicaragua drogą morską kosztuje tyle samo co drogą lądową, czyli $12 USD od osoby. Kapitan dodatkowo ponosił opłaty za pobyt w marinie i inne rzeczy jakie nalicza sobie kraj. W każdym bądź razie za każdym razem jest tego sporo.

Nicaragua przywitała nas gorącą nocą i bardzo spokojnym krajobrazem. Cieszymy się, że w końcu tu jesteśmy i że przywitaliśmy nowy rok właśnie w tym miejscu!

Łącznie pokonaliśmy 200 mil morskich i mam nadzieję, że powtórzymy w życiu to doświadczenie. Mądrzejsi o to czego się spodziewać na otwartym morzu.

Jachtostop w Ameryce Środkowej

Nikaragua